|
Zawisza do Gilowskiej: co się z panią porobiło?
06.09.2007
Artur Zawisza odpowiada Zycie Gilowskiej
(PAP) Lider Prawicy Rzeczypospolitej Marek Jurek skrytykował na czwartkowej konferencji prasowej wicepremier Zytę Gilowską za jej wypowiedź dotyczącą ustawy wprowadzającej ulgę podatkową dla rodzin wychowujących dzieci. Artur Zawisza pytał Gilowską: "Co się z panią porobiło? Dlaczego nie chce pani wspierać obniżania podatków?".
Jak powiedział Jurek, komentarze Gilowskiej do nowelizacji ustawy o podatku PIT były "niepotrzebne i nerwowe".
Według Gilowskiej, przyjęta w środę przez Sejm ulga w podatku PIT to nieporozumienie, jest ona niekorzystna dla budżetu i systemu podatkowego. Jak oceniła wicepremier, z ulgi nie skorzystają osoby, które zarabiają mało, natomiast skorzysta z niej "nieliczna grupa bogaczy, która zafundowała sobie wiele dzieci".
Zawisza powiedział, że od środy wszyscy są świadkami dezinformowania podatników przez Gilowską, co do rzeczywistych dobroczynnych skutków obniżenia podatków dla rodzin wychowujących dzieci. "To nie jest tylko ulga dla bogatych, bo będzie obejmować rodziny, w których łączny dochód wynosi już niespełna 2 tys. zł" - podkreślił.
Gdyby spojrzeć na proponowaną podwyżkę płacy minimalnej, to zarobki tej wysokości dla obydwojga rodziców pozwalają na skorzystanie z ulgi. Trudno o bardziej sprawiedliwe i powszechne rozwiązanie - ocenił Zawisza.
Jego zdaniem, "jeżeli grozi nam katastrofa budżetowa, to na pewno poprzez umowę rządu ze związkami zawodowymi, gdzie proponowane są kontrowersyjne rozwiązania dotyczące emerytur pomostowych czy płacy minimalnej".
Jeżeli minister chce być odważna, powinna zawetować porozumienie premiera Jarosława Kaczyńskiego ze związkami zawodowymi. To byłaby miara jej odpowiedzialności - stwierdził.
Zawisza nie dziwi się, że ustawę poparły partie opowiadające się za wolnością gospodarczą i wolnością rodzin, a sprzeciwiły mu się partie etatystyczne stawiające na redystrybucję państwową.
PiS nie poparło projektu, jak również większość SLD. To są partie o charakterze socjaletatystycznym, opowiadające się za redystrybucją, zamiast pozostawianiem pieniędzy w budżetach domowych - ocenił. Jeżeli Gilowska nie rozumie, że obniżanie podatków jest dobre dla podatników, to trzeba zapytać: pani Zyto, co się z panią porobiło? dlaczego nie chce pani wspierać obniżania podatków w Polsce? - zapytał poseł.
Zgodnie z nowelizacją ustawy o podatku PIT, osoby mające dzieci będą mogły odliczyć od podatku 1145 zł na każde dziecko. Ulga ma obowiązywać już w rozliczeniu podatkowym za 2007 r. Rząd chciał, by ulga wynosiła 572 zł 54 gr na każde dziecko. Posłowie przyjęli jednak poprawkę Prawicy Rzeczypospolitej, która dwukrotnie zwiększyła proponowaną przez rząd kwotę odliczenia.
Obecnie od podatku można odliczyć 120 zł na każde dziecko. Oznacza to, że przyjęte w środę rozwiązanie zwiększa obecną ulgę około dziesięciokrotnie. Jest jednak ważny szczegół, ulgę odpisuje się od podatku, jeśli koś płaci go mało, a ma wiele dzieci, zabraknie mu kwoty podatku na całą ulgę.
Wiceminister finansów Jacek Dominik powiedział, że według wstępnych wyliczeń resortu finansów, "podwójna" ulga będzie kosztowała budżet państwa 6,5 mld zł. |