Artur Zawisza
strona główna aktualności biuro prasowe biografia publikacje wywiady kontakt linki
Libertas



Kontakt:
arturzawisza@arturzawisza.pl
Wywiady

Kompetencje i zaufanie
Wywiad z Arturem Zawiszą, Radio PIN, 17 stycznia 2007 r.

Cezary Szymanek: Gościem Radia PiN jest dziś Artur Zawisza - poseł Prawa i Sprawiedliwości, członek sejmowej Komisji Gospodarki i przewodniczący sejmowej Komisji Śledczej ds. sektora bankowego. Witam panie pośle.

Artur Zawisza: Witam serdecznie.

CS: Panie pośle, czy w spółkach skarbu państwa panuje układ?

AZ: Nie sądzę, żeby tak można było powiedzieć, chyba, że mamy do czynienia z jakąś patologiczną sytuacją, gdzieś w skonkretyzowanym miejscu.

CS: To w takim razie posłuchajmy premiera, wypowiedź z wczoraj. Jarosław Kaczyński:

" W wielu spółkach skarbu państwa, znaczących, w dalszym ciągu trwają układy personalne z poprzedniego okresu i tego rodzaju wątpliwości wobec pana ministra Jasińskiego już kilkakrotnie zgłaszałem. Ale konkretnie decyzje są jego i on za nie ponosi odpowiedzialność". I co, panie pośle?

AZ: Pan pytał o układ, czyli o pewną rzeczywistość patologiczną na styku z przestępczością. Natomiast premier użył potocznego wyrażenia: "układy personalne", w sensie konkretnych osób z nominacji poprzedniego rządu do dzisiaj zasiadających w spółkach skarbu państwa i oczywiście ta obserwacja jest trafna.

CS: Czyli co, Igor Chalupec musi odejść?

AZ: A to jest zupełnie inna dyskusja. Trudno komentować fakt, który nie miał miejsca. Który mimo szerokiej kariery, nadal...

CS: Jak wszyscy mówią, będzie miał miejsce jutro.

AZ: ... jeszcze jest ciągle pogłoską medialną, stąd nie ma co wyprzedzać rzeczywistości. Natomiast pewne jest to, że prezes Chalupec odniósł przynajmniej jeden spektakularny, ale poważny, i wspierany przez rząd sukces. Mianowicie chodzi o zakup, słynna i głośna sprawa, rafinerii Możejki. To duże osiągnięcie.

CS: To wystarczy, by pozostać na stanowisku prezesa PKN Orlen? Wczoraj pana kolega, poseł Kurski mówił, że jeżeli prezes Chalupec miałby odejść, to np. właśnie mógłby zostać dalej prezesem Możejek.

AZ: To zapewne jedna z możliwości rozwoju kariery, gdyby rzeczywiście do tej sytuacji doszło.

CS: Rozwoju czy zwoju?

AZ: No nie, pilnowanie czegoś, co się rozpoczęło jako pewną fascynującą i niestandardową, jak na polskie dotychczasowe osiągnięcia inwestycję, nie byłoby niczym złym. Natomiast trzeba powiedzieć tak. Udział skarbu państwa w firmie Orlen jest duży, a nie jest to firma ot taka sobie, która produkuje sztuczne ognie, czy zabawki na choinkę. Tu styk z bezpieczeństwem energetycznym jest bardzo silny, i kryterium silnego zaufania pomiędzy menedżerami a reprezentantami skarbu państwa jest kryterium oczywistym.

CS: Czyli co, Igor Chalupec musi odejść, bo nie ma zaufania wśród reprezentantów skarbu państwa?

AZ: Mówię tyle tylko, że ten, kto tę funkcję sprawuje, musi cieszyć się nie tylko zaufaniem, ale bardzo silnym zaufaniem.

CS: A Igor Chalupec się nim cieszy?

AZ: A to się okaże.

CS: A pan np. mu ufa?

AZ: Nie jest to moja kompetencja, aby wyrażać zaufanie.

CS: Ale pytam jako polityka PiS-u.

AZ:Ja wypowiedziałem się przed chwilą pozytywnie na temat jego inspirującej i organizującej roli, jeżeli idzie o całą kwestię związaną z Możejkami. Ale tu przypominam miał ogromne wsparcie, nie tylko strony rządowej, ale także Kancelarii Prezydenta.

CS: O północy minął z kolei termin składania ofert kandydatów na prezesa PKO BP i wiceprezesów banku. Nie wiadomo, czy wśród tych ofert jest aplikacja Kazimierza Marcinkiewicza. A pan poseł coś wie może?

AZ: O tym wie tylko komisja konkursowa chwilę po otworzeniu kopert.

CS: Może były premier z panem rozmawiał o tym na przykład.

AZ: Nie byłoby niczym zaskakującym, gdyby ta aplikacja tam się znalazła, bo przecież było to głośno, także przez niego samego, zapowiadane. Natomiast najważniejsze są nie tyle kandydatury, co wyniki konkursu, a w konkursie jak rozumiem, wygrają najlepsi.

CS: Wyniki mamy poznać w przyszłym tygodniu. Kazimierz Marcinkiewicz jest w takim razie najlepszy, by objąć stanowisko prezesa PKO BP?

AZ: O Kazimierzu Marcinkiewiczu już wypowiedziano wiele dobrych słów, biorąc pod uwagę jego kompetencje menedżerskie, organizacyjne, ale także jego doświadczenie publiczne związane z niezwykle przecież prestiżową funkcją premiera rządu. Czy to wystarczy dla komisji konkursowej, aby podjąć decyzję dla niego pozytywną, w tym konkretnym konkursie, biorąc pod uwagę inne kontrkandydatury? Tego nie wiemy i szczęśliwie nie jest to rzecz, ani rządu, ani parlamentu, aby tę kwestię rozstrzygać.

CS: A pan by chciał, aby Kazimierz Marcinkiewicz został prezesem PKO BP?

AZ: Ja akurat mu bardzo dobrze życzę i uważam, że ma kompetencje, aby tę funkcję sprawować. Ale to jest moja bardzo prywatna opinia i jak słusznie wyraził się premier w wywiadzie dla jednego z tygodników, on nawet palcem nie kiwnie w tej sprawie, bo w tej kwestii decyzje powinny podejmować kompetentne organy banku.

CS: Panie pośle, czy PiS będzie zgłaszał Sławomirowi Skrzypkowi - prezesowi NBP-u kandydatury na wiceprezesów banku?

AZ: PiS w tym znaczeniu, że zbierze się Rada Polityczna, czy zarząd główny, i przegłosuje uchwałę o konkretnych kandydaturach? To oczywiście, że nie, PiS tak czynić nie będzie.

CS: Ale w inny sposób?

AZ: Natomiast jestem w stanie sobie łatwo wyobrazić, że poszczególne osoby, czy to z PiS-u, czy współpracujące z PiS-em będą podpowiadać, czy sugerować takie, czy inne kandydatury.

CS: Pan również?

AZ: Ale to jest oczywisty sposób działania. Bo skąd się biorą kandydatury? Nie z kapelusza, nie z loterii, nie ze snu, że się przyśnią prezesowi Skrzypkowi.

CS: Panie pośle, ale przepraszam. Jeżeli prezes Narodowego Banku Polskiego ma być niezależny, co jest również zapisane w Konstytucji, to dlaczego politycy mają podpowiadać prezesowi Narodowego Banku Polskiego kandydatury na wiceprezesów?

AZ: Politycy, czy nie politycy. Każdy, kto uważa, że ma dobrą kandydaturę, którą chciałby podpowiedzieć, oczywiście, że ma prawo i obowiązek to zrobić.

CS: Ja również?

AZ: Oczywiście, że tak. A jak media podpowiadają różne kandydatury, to jest to zamach na niezależność, czy strzeżenie niezależności Narodowego Banku Polskiego?

CS: Media nie podpowiadają. Media, jeżeli już, to oceniają.

AZ: Ależ podpowiadały kandydatury prezesowskie, tak samo mogą podpowiadać kandydatury wiceprezesowskie.

CS: Nie, media tylko i wyłącznie spekulowały.

AZ: Ale ja w tym nie widzę nic nadzwyczajnego. Skąd się biorą kandydaci? Naprawdę nie ze snu, tylko z określonych środowisk, mając pewne dokonania, będąc znani publicznie ze swoich, czy to doświadczeń akademickich, czy to działalności publicznej, ministerialnej, menedżerskiej także.

CS: A pan ma swojego kandydata na wiceprezesa w NBP-ie?

AZ: Swojego to nie mam. Natomiast jest cała grupa osób, których nazwiska wymieniano jako potencjalnych kandydatów na prezesa, i choćby to już jest ciekawe grono. Ale można szukać także szerzej.

CS: Cezary Mech?

AZ: Chociażby dr Cezary Mech - twórca programu gospodarczego PiS. To dobre nazwisko i jeszcze jest więcej również dobrych nazwisk.

CS: Kto jest jeszcze na tej liście i jest równie dobry?

AZ: To musiałaby być lista. Otóż...

CS: To kto jest wymieniany? W ten sposób.

AZ: Nie ma, co robić z tego zbytniej sensacji...

CS: Panie pośle, powiedzmy dwa nazwiska.

AZ: Później słowa żyją własnym życiem i są traktowane, tak jak to w pewnym momencie chciał pan sugerować, jako nieuprawniona ingerencja polityczna w niezależność banku, a ...

CS: Nie, ja tylko pytam o opinię. Ja wcale nic nie sugerowałem, panie pośle.

AZ: Tak czy inaczej. To prezes będzie osobą decydującą, jeżeli idzie o zgłaszanie kandydatur na wiceprezesów i to tylko, co do tych funkcji, gdzie są wakaty. Bo pamiętajmy, że znaczna część zarządu NBP cieszy się przywilejem kadencyjności, co samo w sobie jest rzeczą kontrowersyjną. I gdybym ja miał się nad sprawą zastanawiać, to patrzyłbym bardziej strukturalnie i zastanawiałbym się, na ile akurat ta kadencyjność wiceprezesów jest właściwym rozwiązaniem.

CS: Chce pan powiedzieć, że należałoby znieść kadencyjność wiceprezesów?

AZ: Nad tym bym się zastanawiał, bo kadencyjnośc prezesa wydaje mi się oczywistym wymogiem. Jeżeli idzie o pozostałe osoby, to tu można stawiać znak zapytania. Tymczasem jednak obowiązuje ta ustawa o NBP, która jest, i oczywiście do 2007, jednym, a 2010 roku drugim, ta funkcja jest gwarantowana.

CS: Prezes Skrzypek mówi o nowelizacji owej ustawy, to może przy okazji również i ten zapis znowelizować?

AZ: On mówił o ...

CS: Bankowym Funduszu Gwarancyjnym.

AZ: ...dosyć ograniczonym zakresie, bo związanym z Bankowym Funduszem Gwarancyjnym, ale także z jednak już obowiązującą ustawą i działającą Komisją Nadzoru Finansowego, gdzie pewne interferencje kompetencyjne pomiędzy tą komisją a NBP, i wcześniejszą Komisją Nadzoru Bankowego zachodzą. I tu pewne wyczyszczenie tego prawa musiałoby mieć miejsce. Czy należałoby sięgać do zmian dalszych, nie mówiąc już o tych, które wynikają z projektu Samoobrony...

CS: No właśnie, panie pośle, mała nowelizacja, czy duża nowelizacja?

AZ: ...to to jest cały czas do dyskusji.

CS: Dziękuję bardzo, gościem Radia PiN 102 FM był dziś poseł PiS Artur Zawisza. Dziękuję bardzo.

AZ: Dziękuję.