|
Premier popiera zmiany w konstytucji
Z Arturem Zawiszą romawia Monika Olejnik, Radio ZET 2 marca 2007 r.
Monika Olejnik: Panie pośle, czy polityk powinien być szefem telewizji?
Artur Zawisza: Nie powinien i nie jest.
Monika Olejnik: Czy Andrzej Urbański jest politykiem?
Artur Zawisza: Miał taki epizod w swoim życiu zawodowym, w tym sensie, że kierował kancelarią prezydenta. Podobnie, jak i miał więcej niż epizody redaktorskie w mediach tak elektronicznych, jak i tradycyjnych, prasowych i pod tym względem był bardzo dobrze przecież oceniany.
Monika Olejnik: Czyli postrzegałaby pan, jak część pana kolegów z klubu PiS jako polityka i ci, którzy go tak postrzegają uważają, że nie powinien zajmować tego stanowiska.
Artur Zawisza: Nie był ani działaczem partyjnym, ani nawet typowym urzędnikiem, raczej człowiekiem z dużą wyobraźnią społeczną, z rozbudowanymi kontaktami środowiskowymi.
Monika Olejnik: Czyli dobrze, że zmienił Wildsteina?
Artur Zawisza: Takim swego rodzaju megadoradcą.
Monika Olejnik: Czyli dobrze, że zastąpił Bronisława Wildsteina?
Artur Zawisza: Mówię ciepło o Andrzeju Urbańskim, bo człowiek z niego niepospolity. Natomiast bardzo szkoda Bronisława Wildsteina, osoby z wielką pasją moralną, człowieka bardzo dzielnego, który w żadnej sprawie, która nie jest tego warta nie idzie na kompromis i nie poszedł na kompromis w telewizji.
Monika Olejnik: A dziwi pana nocna zmiana w telewizji?
Artur Zawisza: Wieczorna.
Monika Olejnik: No wie pan, tak koło 23.00 to już nocna, PiS nawet potrafi przesuwać godziny.
Artur Zawisza: Zaczęła się rada po południu, skończyła się wieczorem. Ona rzeczywiście była zwoływana w trybie nadzwyczajnym i mało kto zna przyczyny tego stanu rzeczy, bo nawet przewodnicząca Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji raczej z zaskoczeniem o tym się dowiadywała. Choć z drugiej strony, sam Bronisław Wildstein o tym mówi, biorąc pod uwagę pewien rozbudowany zestaw pretensji z różnych stron wobec niego formułowany, on sam się też nie aż tak bardzo dziwił temu biegowi wypadków.
Monika Olejnik: No dobrze, czyli nie zgadza się pan z Jarosławem Sellinem, który dzisiaj mówi w „Rzeczpospolitej”, wiceministrem kultury Urbański nie powinien wracać do mediów.
Artur Zawisza: To bardzo jednoznaczne postawienie sprawy. Ja zgadzam się z tymi wszystkimi, jak Kazimierz Michał Ujazdowski, Marek Jurek czy Jarosław Sellin, którym bardzo szkoda jest niedokończonej misji Bronisława Wildsteina.
Monika Olejnik: Dobrze, ale podpisałby się pan pod tym zdaniem Urbański nie powinien wracać do telewizji, czy nie?
Artur Zawisza: Nie, pod tym zdaniem bym się nie podpisał. Ja po prostu rozróżniam dwie kwestie – odwołanie dotychczasowego prezesa i powołanie nowego.
Monika Olejnik: A rozumie pan krytykę kolegów z PiS telewizji pod wodzą Bronisława Wildsteina?
Artur Zawisza: Rozumiem w tym sensie, że wielokrotnie, kiedy wielu z nas oglądało różne programy no zgrzytało zębami widząc jakiegoś rodzaju uproszczenia, spłycenia czy wręcz niesprawiedliwe osądy. Pytanie tylko, czy to należy łączyć z telewizją Bronisława Wildsteina.
Monika Olejnik: Tak, a najbardziej zgrzytali bracia Kaczyńscy, bo Bronisław Wildstein powiedział, bardzo pan go ceni, więc ceni na pewno te jego słowa, powiedział, że gdyby bracia Kaczyńscy chcieli, to by nadal był szefem telewizji.
Artur Zawisza: Być może gdyby taka koncentracja silnej woli miała miejsce to i to by byłoby możliwe. Ja twierdzę tylko, że martwienie się jakością telewizji publicznej to jedno, a obarczanie odpowiedzialnością jednak dosyć krótkotrwałego prezesa, to drugie. Przecież pod Wildsteinem telewizja raczej szła ku dobremu, a nie ku złemu.
Monika Olejnik: No, ale niektórzy twierdzili, że ku złemu skoro został odwołany, prawda?
Artur Zawisza: Nie, myślę, że stwierdzili, że niewystarczająco konsekwentnie i niewystarczająco szybko ku dobremu, no i takie oceny są też domeną rad nadzorczych spółek prawa handlowego.
Monika Olejnik: No, ale prawda jest taka, że taka była wola polityczna tych, którzy rządzą i tych, którzy mają ster.
Artur Zawisza: Taka była wola członków ciała statutowego, jakim jest rada nadzorcza, którzy oczywiście mają ucho na głosy społeczne.
Monika Olejnik: Mają ucho na głosy polityczne, a nie społeczne.
Artur Zawisza: Wie pani społeczne, dlatego że dyskusja o telewizji publicznej jest dyskusją, która się dzieje w szerokich kręgach społeczeństwa.
Monika Olejnik: Czyli to nie była zmiana polityczna, według pana.
Artur Zawisza: Był taki dowcip rysunkowy bodajże w „Rzeczpospolitej” „Powołano mnie ze względów politycznych, no tak, ale powołano także”, więc można używać tego słowa zaklęcia, tylko niewiele znaczy.
Monika Olejnik: Czy marszałek Marek Jurek może stracić fotel?
Artur Zawisza: I miałby go zamienić na miejsce, na przykład z posłem Stanisławem Łyżwińskim. Nie widzę takiej możliwości.
Monika Olejnik: Podobno zbiera się grupa posłów PiS, która by chciała właśnie pozbawić fotela marszałka Jurka, a to z powodu wszczętej debaty ideologicznej na temat konstytucji.
Artur Zawisza: Debata na temat zmiany konstytucji trwa. Na podstawie wniosku o jej zmianę, podpisanego w 54 proc. przez posłów Prawa i Sprawiedliwości, natomiast o tym żeby ktoś na poważnie formułował tego typu postulat nie wiem i nie sądzę żebym kiedykolwiek się dowiedział, bo to nie może być prawda.
Monika Olejnik: A na czym polega panie pośle impas moralny w PiS?
Artur Zawisza: Mieliśmy do czynienia z bardzo stanowczą wypowiedzią marszałka Sejmu. Rozumiem, że gdyby nie czuł konieczności takiej wypowiedzi to nie użyłby tych, przecież daleko idących i wręcz ostrych słów.
Monika Olejnik: A pan czuje, że jest impas moralny?
Artur Zawisza: No, jak rozumiemy chodziło mu o to, iż są osoby w klubie Prawa i Sprawiedliwości, które raczej demobilizują własny klub.
Monika Olejnik: I demoralizują?
Artur Zawisza: Zamiast mobilizować szerokie gremia sejmowe.
Monika Olejnik: Chodzi o pana Kuchcińskiego, pana Gosiewskiego, pana Karskiego.
Artur Zawisza: W jednej z gazet te nazwiska się pojawiły, ale nie...
Monika Olejnik: No nie w jednej z gazet, tylko...
Artur Zawisza: ale niekoniecznie w ustach marszałka.
Monika Olejnik: No, ale marszałek o tym mówi. Marszałek jest człowiekiem uczciwym, jak coś ma do kogoś to mówi.
Artur Zawisza: Nie znam wypowiedzi, w której tercet tych trzech nazwisk byłby wymieniony. Natomiast rzecz w tym...
Monika Olejnik: Ale widzi pan, że woli na zmianę konstytucji nie ma premier.
Artur Zawisza: Otóż ma, dlatego że dyskutujemy.
Monika Olejnik: Otóż nie ma.
Artur Zawisza: Otóż dysponujemy jego listem do posłów, w którym on się w sposób absolutnie jednoznaczny wypowiada po pierwsze za zmianą konstytucji, po drugie za współpracą z opozycją w tej mierze i po trzecie za...
Monika Olejnik: I podpisane jest Jarosław Kaczyński – „ja chcę zmienić konstytucję”?
Artur Zawisza: Tak, to możemy wyjąć na stół i pokazać. I odnosi się bardzo konkretnie do artykułu 30 konstytucji, co może tak brzmi tu abstrakcyjnie w tym studiu, ale jest rzeczą ważną i modyfikującą pierwotną propozycję poselską, odnoszącą się do artykułu 38.
Monika Olejnik: A Jarosław Kaczyński powiedział niedawno, że jeżeli nie uda się przeforsować zmiany konstytucji panu marszałkowi to będzie jeszcze gorzej.
Artur Zawisza: I to jest autentyczna troska.
Monika Olejnik: I to go obciąży.
Artur Zawisza: To jest autentyczna troska prezesa partii Prawo i Sprawiedliwość, bo przecież nie jako premier o tym mówi, że gdyby tej zmiany nie udało się przeprowadzić to, co prawda w sensie prawnym nic się nie zmieni, ale w sensie politycznym to może dać szansę zamachowi na życie. I żeby tej trosce premiera no odpowiedzieć to trzeba rzeczywiście już teraz konsekwentnie, do końca...
Monika Olejnik: Ale jest podział w klubie?
Artur Zawisza: ...bez zawahania doprowadzić do końca to, co jest programem Prawa i Sprawiedliwości i to, co było gorąco oklaskiwane na wtorkowym posiedzeniu klubu.
Monika Olejnik: Ale prezydent Lech Kaczyński uważa, że status quo jest i nie powinno się zmieniać konstytucji.
Artur Zawisza: Ale tu mamy, myślę, pewnego typu nieporozumienie i to akurat nie dotyczące prezydenta tylko pewnej debaty społecznej, że nie rozróżniamy...
Monika Olejnik: Nie, prezydenta, ja myślę, że prezydent Polski rozróżnia to, co powinno się rozróżniać.
Artur Zawisza: On rozróżnia, tylko czy słuchacze rozróżniają ci, którzy słyszą co on mówi, dlatego że...
Monika Olejnik: No, ja myślę, że słuchacze wiedzą, prezydent mówi tak klarownie, że wiedzą co mówi.
Artur Zawisza: No to przypomnijmy co mówi. Odnosi się do poziomu ustawowego, który w najmniejszym stopniu...
Monika Olejnik: Nie, nie...
Artur Zawisza: ...nie jest dotykany przez tą zmianę
Monika Olejnik: ...debata nie jest o ustawie, tylko debata jest o tym czy zmienić konstytucję i pytanie było o zmianę konstytucji do prezydenta i do szefowej gabinetu i mówią nie.
Artur Zawisza: Ale jest po stokroć ta rzecz mylona, bo przecież Prawo i Sprawiedliwość gdyby chciało...
Monika Olejnik: Prezydent się myli?
Artur Zawisza: Prezydent się nie myli, tylko może nie być właściwie rozumiany.
Monika Olejnik: Ale przez kogo rozumiany?
Artur Zawisza: Bo gdyby Prawo i Sprawiedliwość...
Monika Olejnik: Ale przez kogo panie pośle, nie rozumie pan prezydenta?
Artur Zawisza: No przez panią redaktor choćby.
Monika Olejnik: Jeżeli prezydenta się pyta o zmianę konstytucji to prezydent odpowiedział, że nie.
Artur Zawisza: Prawo i Sprawiedliwość gdyby chciało mogłoby z wielkim powodzeniem przeprowadzić akcję na rzecz zmiany ustawy w tym Sejmie.
Monika Olejnik: Nie chce pan zmienić ustawy, panie pośle?
Artur Zawisza: Co ja chcę to jest najmniej ważne.
Monika Olejnik: To pana klub nie chce zmienić ustawy?
Artur Zawisza: Otóż, mój klub chce, podpisywał i trwa przy tym zmienić konstytucję nie w kierunku rozszerzenia, bądź zawężenia ochrony życia, tylko w kierunku jej umocnienia.
Monika Olejnik: Czy pan chce, czy Artur Zawisza chce zmienić ustawę o dopuszczeniu, dopuszczającej aborcję?
Artur Zawisza: W pewnym sensie petryfikuję obecny stan.
Monika Olejnik: Czy Artur Zawisza nie chce?
Artur Zawisza: Nie dyskutujemy w Sejmie o tym.
Monika Olejnik: To dobrze.
Artur Zawisza: Ja nie twierdzę, że chcę, albo nie chcę, mówię, że nie dyskutujemy w Sejmie o tym, tylko o tym, że ta zmiana konstytucji umacnia dotychczasową ochronę życia.
Monika Olejnik: Powiedział poseł Artur Zawisza w najbardziej opiniotwórczym radiu na świecie i najbardziej cytowanym z prawdziwych informacji.
|